Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zenit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zenit. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

Przetrwałam długi weekend. To takie uczucie, jak... mniej więcej przed świętami : " jeszcze tylko spowiedź i będzie można spokojnie się wyluzować ". Ja mogę już teraz właśnie wrzucić na luz i czekać na zimę. To chyba nie najlepszy znak jeśli bardzo nienawidzi się swojej pracy. Na razie jednak trzeba ścisnąć tyłek, próbować nie narzekać i jakoś brnąć dalej.  Pocieszam się, że będzie lepiej, jeszcze będzie kolorowo. A tymczasem napijmy się piwka i zapomnijmy, o wszystkich ludziach, których chcieliśmy dziś zamordować. Bo to jest nie takie, a one nie tak, a tamci co innego, a ja chciałam tak , A JA JESTEM TAKA NIEZADOWOLONAAAAA! I wtedy moje oczy ciskają piorunami, moje brwi dotykają już prawie stóp , zęby zaciśnięte max iiii próbuję przywołać uśmiech na twarz, ale wychodzi tylko ponury grymas. To dlatego napiweczki takie niskie. No, ale mieliśmy zapominać. Więc zdrowie.

A TU WKLEJAM TAK BARDZO PASUJĄCE DO TEMATU ZDJĘCIE :
(nie mam innego, kto by się przejmował, sorry, ale wschód słońca to jest to, co miałam okazję podziwiać, popierniczając do pracuni)



long day is over.


czwartek, 6 listopada 2014







Dwa ostatnie to już nie zenit. Bloki bloki bloki. Czasem lubię takie widoki i podglądanie ludzi. A niebo tak samo ładne nad blokami, jak nad łąkami, lasami, jeziorkami, więc jak mi się nudzi otoczenie to się gapię w niebo. Często z tego powodu się potykam albo wchodzę prosto w słupy.




środa, 8 października 2014

wtorek, 30 września 2014

sobota, 20 września 2014

small memory.






Wschód numer 2. Już nie w Krakowie. 





Muzyka na delikatne, mięciutkie poranki.

(Najlepiej ją włączyć i wtedy patrzeć na zdjęcia!)

piątek, 19 września 2014

summer, it's gone.


Świeżo wywołane zdjęcia, zapraszam.


Uwielbiam się budzić prawie na wschód słońca.
Ostatnio nawet kilka razy mi się to udało, więc mam zdjęcia z różnych wschodów słońca, tutaj pierwszy z nich.


Te małe ryski "błyskawice" po prostu wyszły na całym filmie, nie będę z tym nic robić.


To dla mnie muzyka lata przechodzącego już w jesień. Do zdjęć pasuje.

poniedziałek, 15 września 2014

noir.


Cóż, ziewające koty nie zawsze są fotogeniczne.

Wpis z dedykacją dla Marty - miłośniczki kotów.  

środa, 10 września 2014

czwartek, 28 sierpnia 2014

it'll be a silent day i'll share with you

Otwieram oczy. To, co widzę na ścianie mówi mi, że za oknem właśnie wschodzi słońce. Świetne wyczucie czasu Chrapiący Ukochany. Senność mija w sekundzie, chwytam za aparat. Kilka pstryknięć później otwiera się druga para oczu. Czas rozpocząć nowy dzień mojego jedynego życia.